
Umiejętność rozpoznania, że ktoś właśnie podstawił wniosek zamiast dowodu, przydaje się w pracy, w mediach i w rozmowie przy stole. Nie bierze się jednak z talentu, tylko z ćwiczenia — a tego da się nauczyć tak samo jak każdego innego warsztatu. Studia podyplomowe „Filozofia i krytyczne myślenie” w Uniwersytecie Ignatianum w Krakowie są o tym ćwiczeniu — a na końcu możesz sprawdzić, czy to zajęcie dla Ciebie.
Program jest adresowany do wszystkich osób zainteresowanych filozofią i własnym rozwojem, a w szczególności doskonaleniem kompetencji z zakresu krytycznego myślenia. Warunek jest jeden: wyższe wykształcenie, bez znaczenia z jakiego kierunku. To rzadka sytuacja wśród studiów podyplomowych, które zwykle wymagają dyplomu z konkretnej dziedziny.
Osobną ścieżkę mają nauczyciele. Jeśli ktoś ma już uprawnienia do nauczania przynajmniej jednego przedmiotu, te studia podyplomowe mają dla niego charakter kwalifikacyjny: dają uprawnienia do nauczania drugiego przedmiotu, czyli filozofii, w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. To wymierny efekt, a nie tylko nowe spojrzenie na świat.
Studia trwają dwa semestry, a w wersji nauczycielskiej trzy. Różnicę robi moduł nauczycielski w trzecim semestrze:
Podstawowa wersja to 210 godzin zajęć kontaktowych i 27 punktów ECTS; wersja trzysemestralna — 300 godzin plus 90 godzin praktyk i łącznie 39 punktów ECTS.
Zajęcia odbywają się w wybrane soboty: część stacjonarnie w siedzibie uczelni w Krakowie, część online. To układ pod osoby, które pracują i nie mogą zniknąć z biura na dwa dni w tygodniu — a jednocześnie taki, w którym zostaje kontakt na żywo, bez którego ćwiczenie argumentacji traci sens.
Nie chodzi o krytykowanie, tylko o sprawdzanie: czy przesłanki rzeczywiście prowadzą do wniosku, gdzie w rozumowaniu jest luka, jakie założenie ktoś przemycił bez zapowiedzi. Filozofia daje temu narzędzia wypracowane przez stulecia — logikę, teorię argumentacji, umiejętność rozróżniania pojęć, które w potocznej mowie się zlewają.
Warto zauważyć, że taki program robi coś, czego nie robią kursy z jednego narzędzia: nie uczy techniki, którą za dwa lata zastąpi inna, tylko sposobu porządkowania myśli. To kompetencja, która nie starzeje się razem z oprogramowaniem — i dlatego bywa wybierana przez osoby po zupełnie różnych kierunkach, od prawa po informatykę.
Nauczycielowi, bo dostaje drugi przedmiot i sposób prowadzenia dyskusji w klasie. Ale też każdemu, kto zawodowo ocenia informacje i argumenty: w analizie, w mediach, w administracji, w zespołach, w których trzeba uzasadnić decyzję, a nie tylko ją ogłosić. Krytyczne myślenie jest kompetencją, której nikt nie wpisuje do nazwy stanowiska, a której brak widać natychmiast.
Wszyscy absolwenci — nauczyciele i pozostałe osoby — otrzymują świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. Ocena na dyplomie jest średnią ważoną ocen z toku studiów oraz oceny z egzaminu końcowego.
Dla osób spoza szkoły efekt jest mniej formalny, ale nie mniej realny: umiejętność prowadzenia sporu bez przechodzenia na osobiste wycieczki i rozpoznawania momentu, w którym dyskusja przestała dotyczyć tematu. W pracy zespołowej to oszczędza więcej czasu, niż się zwykle zakłada.
Dla kogoś, kto lubi rozbierać cudze i własne rozumowania na części, a przy okazji nie boi się, że wyjdzie z tego zmiana zdania. Dla nauczyciela, który chce mieć drugi przedmiot i narzędzia do prowadzenia rozmowy w klasie. Przyda się gotowość do czytania i cierpliwość do tekstów, które nie streszczają się w trzech zdaniach. Aktualne zasady naboru i opłaty warto sprawdzić w serwisie rekrutacyjnym uczelni, bo różnią się między edycjami.
„Filozofia i krytyczne myślenie” w Ignatianum to dwa semestry i 210 godzin zajęć — albo trzy semestry z modułem nauczycielskim i praktykami, dające uprawnienia do nauczania filozofii. Zajęcia w wybrane soboty, stacjonarnie i online, otwarte dla każdej osoby z wyższym wykształceniem. Na wyjściu: świadectwo, a w praktyce warsztat sprawdzania argumentów, który przydaje się w każdym zawodzie.

10 pytań · dwie minuty